poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kot w pustym domu

 
Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.
 
Wisława Szymborska

niedziela, 21 września 2014

Popołudnie w Combray

I za każdą godziną zdawało mi się, że to ledwie przed paroma chwilami biła poprzednia; najświeższa zapisywała się na niebie tuż obok minionej i nie mogłem uwierzyć, aby sześćdziesiąt minut zmieściło się w tym małym błękitnym łuku, który zawierał się między ich dwoma złotymi znakami. Czasami nawet ta przedwczesna godzina wybijała o dwa uderzenia więcej niż poprzednia; była więc jedna godzina, której nie usłyszałem! Coś, co się stało, nie stało się dla mnie. Czas lektury, magiczny niby głęboki sen, oszukał moje urzeczone uszy i zatarł złoty dźwięk na lazurowej powierzchni milczenia. Piękne niedzielne popołudnia pod kasztanem w ogrodzie, starannie oczyszczone przeze mnie z miernych wydarzeń osobistego istnienia, które zastąpiłem pełnym niezwykłych przygód i pragnień życiem na łonie krajobrazu zroszonego strumieniami, wywołujecie jeszcze dla mnie, kiedy myślę o was, owo życie i zawieracie je istotnie przez to, żeście je stopniowo okoliły i zamknęły - podczas gdy ja tonąłem w swojej lekturze i podczas gdy stygł upał dnia - w kolejnym, lekko zmieniającym się i przerosłym listowiem w krysztale waszych milczących, dźwięcznych, pachnących i przejrzystych godzin.

Marcel Proust: "W stronę Swanna"
 
monet_le_djeuner-1
Claude Monet. The Luncheon. 1873. Oil on canvas. Musée d'Orsay, Paris, France

poniedziałek, 17 marca 2014

Ulica Literacka w Wilnie

Oto jaką ulicę odkryłam w czasie marcowego spaceru po Starym Mieście w Wilnie:


Na przełomie XIX i XX wieku mieściły się tu liczne księgarenki, a od roku 2008 służy upamiętnianiu nazwisk pisarzy i innych osób związanych z literaturą litewską. Prawdopodobnie mieszkał tu w przeszłości Adam Mickiewicz, jak i w kilku innych miejscach w Wilnie...
 
Na marginesie zdradzę Wam ploteczkę zasłyszaną kiedyś od wileńskiej przewodniczki, że Mickiewicz często zmieniał adres zamieszkania, ponieważ miał trudności z systematycznym regulowaniem opłat za wynajem.
 
Poezja i pieniądze rzadko chodzą w parze. Na pocieszenie rzućcie okiem na uroczą uliczkę:




 
 
 

sobota, 8 marca 2014

Jean-Pierre Davidts: "Mały Książę odnaleziony"

Tę niewielką książeczkę odkryłam w pewnym antykwariacie i od razu wzbudziła moje zainteresowanie. Wszak "Małego Księcia" Exupery'ego czytałam kilkukrotnie, odnajdując w nim kolejne warstwy treści, stosownie do czasu i okoliczności lektury.
 
U Davidtsa Mały Książę powraca na Ziemię w poszukiwaniu ratunku przed drapieżnym tygrysem, który zagnieździł się na jego planecie (tej z Różą i wulkanami - pamiętacie;)). Spotka tu między innymi ekologa, specjalistę do spraw reklamy, statystyka, zarządcę... Czy okażą się mu pomocni? Sprawdźcie sami.
 
Książka nie jest ani naciąganą kontynuacją "Małego Księcia", ani rodzajem prymitywnego naśladownictwa, które nieraz w literackim świecie można spotkać. Stanowi raczej próbę podjęcia dialogu z myślą zawartą u poprzednika. Utwór jest napisany w formie listu do Exupery'ego i można wyczuć w nim należny szacunek.
 
Książeczkę Davidtsa czytało mi się lekko, przyjemnie, ale nie bezrefleksyjnie. Z łatwością mogłam zidentyfikować się z Małym Księciem i jego doświadczeniami spotkań z ludźmi, którzy żyją w oddzieleniu od własnego serca. A może to już nie jest życie, tylko funkcjonowanie... Autentyczne czucie zostaje zastąpione zasadami logiki, ideologią czy poszukiwaniem materialnego zysku. Kiedy wewnętrzna wrażliwość śpi, każde zachowanie z łatwością może zostać usprawiedliwione. Wtedy może powiać zgrozą, tak jak w spotkaniu Małego Księcia z Zielonym uzbrojonym w strzelbę.
 
Mały Książę zawsze stoi po stronie życia. Troszczy się o swoją mini-planetę i wiernie kocha Różę. Prostolinijny i prawdziwy.
 
Odwiedził Exupery'ego na pustyni i Davidtsa na bezludnej wyspie. Ciekawe, gdzie pojawi się następnym razem? A może też go czasem widujecie? Ja owszem. Szepcze mi czasem do ucha, że na Ziemi czuje się smutny i bezradny. Wtedy delikatnie dotykam jego policzka, a on się uśmiecha... 
 


 
Ulubione fragmenty:
 
Która jest twoja planeta? - zapytałem ciekaw.
Spodziewałem się, że wskaże punkt, kierunek. Ale nie wyciągnął nawet palca.
- Jakie to ma znaczenie? Kiedy jesteś daleko, dom jest zawsze tutaj - powiedział filozoficznie, dotykając piersi w miejscu, gdzie bije serce.
 
***
 
Mały Książę chciałby Zielonego przekonać, że się myli. Niemniej zrozumiał, że jakkolwiek wielkoduszne i odważne jest serce, staje się bezsilne wobec ciasnego umysłu, gdy ten, by osiągnąć swe cele, odwołuje się do stali.
Doświadczenie to dotknęło go głęboko.
 
***
 
- A tygrys? - mówiłem.
- Niepokoisz się o mnie. Nie trzeba - pocieszał mnie, odgadując moją myśl. Ziarnko piasku często zdaje się urastać do wysokości góry. Zawiłe sprawy są mniej zawiłe, niż się myśli, i potrafią znikać dziwacznie, jak zaczarowane, kiedy rozwiązanie pojawi się cudem w najmniej oczekiwanej chwili.
 
***
 
Najważniejsze nie tyle jest to, co się robi, ile czas, jaki się temu poświęca - powiedział. - Czy przeznacza się go na zachód słońca czy na mapę, zawsze składa się dowód, że ceni się chwilę życia i jest się za nią wdzięcznym.


8 marca ;)

 
 
"I'm sel­fish, im­pa­tient and a lit­tle in­se­cure. I ma­ke mis­ta­kes, I am out of con­trol and at ti­mes hard to han­dle. But if you can't han­dle me at my wor­st, then you su­re as hell don't de­ser­ve me at my best".

"Jes­tem sa­molub­na, niecier­pli­wa i trochę niepew­na siebie. Po­pełniam błędy, tracę kon­trolę i jes­tem cza­sami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie pot­ra­fisz znieść mnie, kiedy jes­tem naj­gor­sza, to cho­ler­nie pew­ne, że nie zasługu­jesz na mnie, gdy jes­tem naj­lep­sza".
 
Marilyn Monroe
 
 



czwartek, 6 marca 2014

Po seansie - "Tajemnica Filomeny" (2013)

Historia o prawdzie, miłości i wybaczaniu przedstawiona bez sentymentalizmów.
Głęboka, ale nie przytłaczająca.
Cierpienie zrównoważone dozą inteligentnego humoru.
Film z klasą.
 
 
 
 

niedziela, 2 marca 2014

Charles Bukowski: "Nikt tylko ty"

 
NIKT TYLKO TY

nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam.
raz po raz będziesz lądował
w prawie niemożliwych
sytuacjach.
tamci raz po raz będą próbowali
podstępem, ukradkiem i
siłą
zmusić cię, żebyś uległ, dał za wygraną i (lub) po cichu umarł
w sobie. 


nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam
i niewiele trzeba, żeby ci się to nie udało,
całkiem niewiele
ale śpiesz się, śpiesz się, śpiesz.
po prostu ich obserwuj.
słuchaj co mówią.
tym właśnie chcesz być?
istotą bez umysłu i serca?
chcesz jeszcze przed śmiercią
zaznać śmierci?

nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam
a wart jesteś uratowania.
niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać
to właśnie ją.


pomyśl o tym.
pomyśl, jak siebie uratować.
siebie z ducha.
siebie z brzucha.
śpiewającego, magicznego
pięknego siebie.
uratuj go.
nie wstępuj do klubu martwych duchem.


pielęgnuj siebie
z humorem i gracją
a w końcu
jeżeli zajdzie potrzeba
rzuć własne życie na szalę
i mniejsza o to, jakie masz szanse, mniejsza o
cenę.

 

tylko ty sam możesz się
uratować

 
 
zrób to! zrób!


a wtedy dokładnie zrozumiesz, o czym
mówię.

 
Charles Bukowski

wtorek, 25 lutego 2014

Czasowstrzymywacz

Są ludzie nieuleczalnie okaleczeni, których chciwość i próżność skaziła tak głęboko,
że nie ma żadnego sposobu, aby się zbliżyć do ich chorej duszy i zjednać ją sobie.
Takim ludziom współczuj, lecz ich omijaj.
Nie ma takiego wielkodusznego uczynku, bezinteresownej postawy,
dzielnego i szlachetnego podejścia, które mogą pomóc tym ludziom.

[Sándor Márai]

poniedziałek, 3 lutego 2014

O czym szepcze życie... ?

Opowieść o szczęśliwym rybaku

 
 
Pewien bogaty biznesmen przybyły z północy zobaczył rybaka wygodnie wspierającego się o swoją łódź i palącego fajkę. Przedsiębiorca zdumiał się bezczynnością rybaka i zapytał:

Dlaczego nie rozkładasz sieci, by wyruszyć na połów?

Rybak spokojnie uniósł wzrok i odpowiedział:

Ponieważ mam dość na dzisiaj połowu.
Ale dlaczego nie łowisz więcej? - spytał ponownie przedsiębiorca.
A co bym zrobił z większą ilością ryb? - odpowiedział pytaniem rybak.

Na to przedsiębiorca z dumą odparł:

Mógłbyś zarobić więcej pieniędzy. Mógłbyś za to kupić lepszy silnik do swojej łodzi, a następnie mógłbyś wypłynąć na głębsze wody i złowić więcej ryb (...) Wkrótce mógłbyś zakupić lepsze nylonowe sieci do łowienia jeszcze większej ilości ryb i zarabiałbyś jeszcze więcej pieniędzy. Ostatecznie mógłbyś stać się na tyle bogatym, by kupić sobie nową łódź lub nawet flotę. Mógłbyś być tak bogaty jak ja (...)

A potem co bym robił? - zapytał zdziwiony rybak.

Na to przedsiębiorca odparł:

Mógłbyś odpoczywać i cieszyć się życiem!

A jak myślisz, co ja teraz robię (...) ? - odpowiedział zadowolony rybak.
 
 
 

środa, 15 stycznia 2014

O zbawiennej mocy złości: "Grzeczna" - Gro Dahle, Svein Nyhus


 
Lusia to bardzo grzeczna osóbka: śliczna, czysta i nie zabierająca głosu bez pytania. Nikomu nie sprawia kłopotu, a wręcz staje się źródłem zadowolenia rodziców. Bo czyż nie tego oczekuje się od idealnej dziewczynki? I wszystko toczyłoby się gładko i różowo, gdyby któregoś dnia nie zniknęła:

Ale Lusia utknęła w ścianie
i kiedy próbowała wołać,
nie udawało jej się.
Bo wyrazy utknęły w głosie.
A buzia utknęła w uśmiechu.
A uśmiech umiał się tylko uśmiechać.
 
Czy ktoś przyjdzie jej z pomocą? Lusia będzie musiała wziąć sprawy w swoje ręce...

Lekturę "Grzecznej" polecam wszystkim małym i dużym kobietom ku przestrodze i inspiracji, jak nie wpaść w szufladkę istoty spełniającej oczekiwania otoczenia.
Warto czytać dziewczynkom (wszak to książka z założenia dla dzieci) w celu modelowania zdrowych postaw i nie ulegania pseudo prawdom, że "złość piękności szkodzi".
 
 Doskonała alternatywa dla Kopciuszka, Śpiących Królewien i innych niewieścich postaci ufnie oczekujących na wybawienie ze strony Księcia.
Bo co się stanie, jeśli Książę będzie się ociągał? Nie podejmie swojej misji, bo zatraci się w dworskich zabawach? Albo zwyczajnie zabraknie mu odwagi?
Można wtedy całe życie spędzić czekając zamkniętą w wieży tudzież w kuchni - wygarniając popiół. A czas płynie...

Opowieść o Lusi kojarzy mi się z baśnią braci Grimm pt. "Dziewica Milena", w której to tytułowa bohaterka samodzielnie od wewnątrz rozbiera swoją wieżę (no, z małą pomocą panny służącej). Tylko co wtedy do zaoferowania będzie miał Książę?...



wtorek, 14 stycznia 2014

piątek, 3 stycznia 2014

Czasowstrzymywacz

Owszem, można się obyć bez muzyki kameralnej i bez przyjaciela i,
 rzecz śmieszna, dać się trawić bezsilnemu pragnieniu ciepła.
Samotność jest niezależnością,
życzyłem jej sobie i zdobyłem ją po długich latach.
 Jest zimna, o tak, ale jest też cicha, cudownie cicha i wielka,
jak zimne, ciche przestworza, po których wirują gwiazdy.
 
H. Hesse

2014:

I
1. Gantz Corine: Ukryci w Paryżu
2. Dahle Gro, Nyhus Svein: Grzeczna
 
II
3. Fielding Helen: Dziennik Bridget Jones
4. Davidts Jean-Pierre: Mały książę odnaleziony

III
5. Domańska Aleksandra: Ulica pogodna
6. Murakami Haruki: Sputnik Sweetheart
7. Enerlich Katarzyna: Kiedyś przy błękitnym księżycu
 
IV
8. Lew-Starowicz Zbigniew: Pan od seksu
9. Miłoszewski Zbigniew: Uwikłanie
 
V
10. Capote Truman: Te ściany są zimne
11. Murakami Haruki: Ślepa wierzba i śpiąca kobieta
12. Browning Dominique: Slow love. Jak straciłam pracę, włożyłam piżamę i znalazłam szczęście
 
VI
13. Harris Joanne: Czekolada
14. Lessing Doris: Pod skórą (biografia, t. I)
 
VII
15. Archer Vicki: Moje francuskie życie
16. Kuncewiczowa Maria: Cudzoziemka
17. Mardsen Philip: Dom na kresach. Powrót
18. Steel Danielle: To niemożliwe
 
VIII
19. de Blasi Marlena: Amandine
20. de Maupassant Guy: Dom pani Tellier
(Dom pani Tellier; Spadek; Naszyjnik)
21. Brodski Josif: Jak czytać książki? (esej)
22. Kraków i Wieliczka. Nawigator turystyczny do kieszeni.
23. Cieszyńskie trasy spacerowe.
 
IX
23. Niedźwiecki Marek: Radiota
24. Wagner Kathryn: Tancerka Degasa
 
X
25. Drikwater Carol: Oliwkowa farma
26. Mann Thomas: Czarodziejska góra (t. I)
27. Proust Marcel: W stronę Swanna (250s. :))
 
XI
28. Mendoza Eduardo: Wyspa niesłychana
29. George Nina: Lawendowy pokój
30. Morais Richard C.: Podróż na sto stóp
31. Bergman Ingmar: Sceny z życia małżeńskiego
 
XII
32. Palin Michael: Krzesło Heminwaya
 
 
 
 
 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...