piątek, 11 października 2013

środa, 9 października 2013

Poetycko - "znaczy chcesz być pisarzem?"

Biurko Marii Kuncewiczowej; Kazimierz Dolny; sierpień 2013
 
jeżeli samo nie wyrywa się z ciebie
 
na przekór wszystkiemu,

nie rób tego.

póki nie wyłania się nieproszone z twojego

serca, umysłu, ust

i bebechów,

nie rób tego.

jeżeli musisz godzinami

wgapiać się w monitor

albo garbić nad

maszyną do pisania,

szukając słów,

nie rób tego.

jeżeli robisz to dla forsy albo

sławy,

nie rób tego.

jeżeli robisz to, bo chce ci się

kobiet w łóżku,

nie rób tego.

jeżeli musisz wysiadywać,

przepisując wciąż od nowa,

nie rób tego.

jeżeli sama myśl, że masz to robić,

jest mordęgą,

nie rób tego.

jeżeli usiłujesz pisać jak ktoś

inny,

odpuść sobie.

 
jeżeli musisz czekać, aż z ciebie

wybuchnie,

czekaj cierpliwie.

jeżeli w końcu jednak nie wybucha,

rób co innego.

jeżeli najpierw musisz przeczytać to żonie,

swojej dziewczynie albo chłopakowi,

rodzicom czy komukolwiek,

nie jesteś gotów.

 

nie bądź jak tylu innych pisarzy,

nie bądź jak tyle tysięcy

pisarzy - samozwańców,

nie bądź drętwy, nudny i

zżerany samo -

uwielbieniem.

biblioteki całego świata ziewały,

ziewały, aż

usnęły

nad takimi jak ty.

nie dokładaj się do tego

chyba że samo wyrywa ci się

z duszy rakietą,

chyba że dalszy bezruch

kazałby ci oszaleć,

zabić siebie lub kogoś,

nie rób tego.

chyba że słońce w tobie

pali ci bebechy,

nie rób tego.

 
kiedy naprawdę przyjdzie pora

i jeśli zostałeś wybrany,

zrobi się

samo i odtąd już będzie się robiło

póki nie skonasz ty albo ono w

tobie.

 
innej drogi nie ma.
 

i nigdy nie było.

Charles  Bukowski 
 
Źródło

wtorek, 1 października 2013

Poetycko - "Jeśli masz czyjeś serce"

 

 

Jeśli masz czyjeś serce, 
masz dom − 
na każdym miejscu,
na którym staniesz.  

Słowa miłości,
myśli czułe
są z tobą nieustannie.

I nawet w obcym kraju
one twój sen osłaniają,
tworzą nad nimi baldachim czułości.

Janina Brzostowska 

O miłości i sztuce w lekkiej oprawie - Susannah Keating: "Włoska przygoda"


Oczywiście, skusiła mnie okładka z reprodukcją obrazu Renoira pt. "Dziewczynka z książką". I trafiłam na taką oto opowieść:
Patrizia mieszka w Nowym Jorku, gdzie pracuje w galerii, a wolny czas spędza u boku życzliwego, acz nieco przewidywalnego Erica. W sercu skrywa dwie tęsknoty - za malowaniem oraz za ojcem, którego nigdy nie miała możności poznać. Po śmierci matki wyrusza do Włoch, miejsca, gdzie kiedyś poznali się jej rodzice...
Zanurzenie się w tej historii było doświadczeniem przyjemnym i poruszającym. Kojącym. Powieść w lekkiej formie oddaje ważną prawdę o roli ojca w życiu dziewczynki, o tym, że jego wsparcie jest nieodzowne w rozwijaniu talentu, a przejrzenie się w jego pełnych uznania oczach to kapitał do stworzenia w przyszłości udanego związku z mężczyzną. Kiedy tego zabraknie, to jakoś tak "pod górkę" robi się w życiu...
Dodam jeszcze, że z przyjemnością wraz z Patrizią przeniosłam się do południowego klimatu i zatęskniłam, żeby znów odwiedzić Włochy.
Powieść idealna na jesienny weekend.

poniedziałek, 30 września 2013

Kiedy poeta spotyka poetę... - Rainer Maria Rilke: "Listy do młodego poety"


Jest 1902 rok. Stojący "u progu kariery, przeciwko której się wszystko w nim burzyło" Franz Xaver Kappus, dowiaduje się, że przed laty w tej samej Akademii Wojskowej przebywał "szczupły, blady chłopak (...), spokojny, poważny i wybitnie uzdolniony", lubiący "trzymać się z boku i cierpliwie znoszący rygory życia w internacie". Rainer Maria Rilke, poeta.
Obdarzony artystyczną wrażliwością Franz postanawia wysłać do niego swoje wiersze i poprosić o ocenę.
Tak rozpoczyna się kilkuletnia wymiana korespondencji między poetami.
O czym pisał Kappus możemy się jedynie domyślać na podstawie listownych odpowiedzi Rilke'go, bo to one stanowią treść niewielkiej niebieskiej książeczki.
Rilke okazuje się być mentorem troskliwym, delikatnym, acz wymagającym. Jego listy są pełne szacunku.
Dzięki lekturze możemy się dowiedzieć, co myślał o pisaniu, o sztuce i szerzej, o podstawowych zagadnieniach ludzkiej egzystencji. 
 
Lubię wracać do Rilke'go. To poeta pełen czułości i refleksji, dążący do zgłębienia tajników życia. Mężczyzna pielęgnujący wewnętrzną animę, czyli człowiek na drodze do osiągnięcia pełni.
 
Hmm... wychwycenie fragmentów wartych uwiecznienia z tak płynnego i esencjonalnego tekstu nie jest zadaniem prostym, ale próbuję:
 
(...) wiele zdarzeń żyje w przestrzeni, której nie naruszyło słowo. A zdarzenia, które najtrudniej wysłowić, to dzieła sztuki - tajemnicze egzystencje, trwające obok naszego życia, gdy to przemija.
*
Jeśli dzień powszedni zdaje się Panu ubogi, niech go Pan za to nie obwinia; siebie niech Pan oskarża, niech Pan powie sobie, że nie dość jest poetą, by wysłowić bogactwa codzienności: bo dla tego, kto tworzy, nie istnieje ubóstwo, nie masz dlań ubogiego ani obojętnego miejsca.
*
Postęp ten przeobrazi (zrazu wbrew woli zacofanych mężczyzn) przeżywanie miłości, które teraz pełne jest zbłądzenia, odmieni je do gruntu, zbuduje związek dwojga ludzi, a nie mężczyzny i kobiety. A ta bardziej ludzka miłość (która będzie się dokonywać nieskończenie dyskretnie i cicho, dobra i jasna w związkach i rozejściach) będzie podobna do owej miłości, którą my przygotowujemy w zmaganiu i trudzie, miłości polegającej na tym, że graniczą ze sobą dwie samotności, nawzajem się chroniąc i pozdrawiając.
 
 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...